Oficjalne Forum No3D, wita Cię
Legat
Widziałaś szefa idącego w twoją stronę z szklanką wody. Spojrzał na ciebie i się uśmiechnął.
- O... wstałaś już - powiedział po czym podszedł i podał ci szklankę wody.
Offline
Kamiros TorinoUżytkownik RPG
wypiłam wszystko od razu.
- jak jak długo byłam nieprzytomna... - spytałam słabo.
Offline
Legat
- 4 dni. Poiliśmy cię i karmiliśmy przez ten czas więc nie musisz się śpieszyć. Masz dzisiaj wolne - rzekł biorąc szklankę i wracając do restauracji. Widziałaś jak Aya wchodzi do pokoju trzymając jakieś plany... a za nią inna serafia w Różowych długich włosach.
Offline
Kamiros TorinoUżytkownik RPG
- A. aya. gdzie... gdzie Miley...- spytałam wciąż słabo próbując wstać. Wciąż kręciło mi się w głowie więc opadłam znów na podłogę. W moich oczach była widaczna obawa drżałam czekając na jej odpowiedź.
Ostatnio edytowany przez Kagemiron Torino (2017-03-18 11:22:10)
Offline
Legat
Aya nic nie odpowiedziała tylko zamknęła drzwi. CJ przechodził więc pomógł ci wstać. Po chwili rzekł.
- Lepiej do niej teraz nie zagadywać. Ostro się o coś wkurwiła... i wiem iż sprowadziła wsparcie... nie wróży to niczego dobrego.
Offline
Kamiros TorinoUżytkownik RPG
Po policzku spłyneła mi łza.
- CJ.... gdzie Miley... odnalazła ją - spytałam łkając cicho i drząc.
Offline
Legat
- Nie wie ale ma podejrzenia. Nic nam nie chce mówić byś "nie wyruszyła na krucjatę w obronie jej dziewictwa"... jak zresztą powiedziała jedna z nich. Prócz Ayi przybyły dwie różowowłose.
Offline
Kamiros TorinoUżytkownik RPG
rozpłakałam się kompletnie zasłabłam znów w kolanach przy tym.
- a co ja sama zrobie? - łakałam - ja nie jestem w stanie nawet samej siebie obronić a co dopiero mówić o ratowaniu kogoś z niewiadomo jakiej sytuacji - płakałam tracąc powoli wszystkie siły na cokolwiek.
Offline
Legat
- Dlatego kazali nam siedzieć na dupie. Aya wysłała tego stwora by szukał jakiś ludzi... nie wiem. Wiem tylko tyle iż to nie zrobiły Cykloidy. Chodź... zaniosę cię do pokoju - rzekł i pomógł ci się tam przemieścić.
Offline
Kamiros TorinoUżytkownik RPG
Gdy mnie podniósł objęłam go za szyję i ukryłam twarz w jego ramieniu łkając ciągle. Nigdy jej nie powiedziałam co do niej czuję... sama mysl że moge nigdy nie mieć okazji pozbawia mnie chęci życia...
Offline