Marax - 2017-03-16 20:44:19

Jest poranek. Nie wiele przed brzaskiem. Do twojej chatki w skale przebijają się powoli pierwsze promienie słoneczne. Przesuwają się one po podłodze w stronę twojego posłania. Gdy już zaczyna w pełni świtać światło zaczęło świecić ci nie przyjemnie po twarzy. Spać przy tym byłoby bardzo ciężko. Dlatego powoli się budzisz. Gdy zaczynasz otwierać oczy widzisz, a raczej czujesz, że trochę głowa cie boli. Sama nie wiesz czemu. W palenisku już zgasło i to dawno bo został tam zimny popiół. Dziwne. Pamiętasz, że wieczorem dałaś tyle opału by został żar na poranek.

www.zycierodzinnezon2010.pun.pl www.tibiacc.pun.pl www.diablots.pun.pl www.anonymouse.pun.pl www.reggaem2.pun.pl